svs_Bemer_22-12_7908_54

Inżynieria zdrowia w oparciu o wibroakustykę?

W niedalekiej przyszłości to technologie stworzone przez inżynierów będą “naprawiać” ludzi ze schorzeń, a era tabletek na wszystko będzie zredukowana do minimum. Jestem przekonany, że nadejdzie czas wielu nowych technologii, które pozwolą na domowe uzdrawianie, tanio i komfortowo, a szpitale będą potrzebne tylko do nagłych przypadków. Wierzę w jeszcze większy rozwój wibroakustyki w medycynie, diagnostyce, fizjoterapii i wprowadzaniu w stan relaksu, które zapobiegają powstawaniu dolegliwości i chorób.
Do napisania tego posta zainspirowały mnie ostatnie komentarze o mnie. Słyszałem wiele pozytywnych określeń na temat wiedzy, jaką mam z bio-hackingu i dbania o zdrowie. Ostatnio Kolega nazwał mnie managerem zdrowia. Koleżanka zwróciła uwagę podczas obiadu, żeby nie zaczepiać mnie i nie pytać o posiłek wegański, bo obudzi to we mnie pozytywnego potwora zdrowia-w dyskusji. Oni pytają się: jak to robię, że nie mam brzucha i jestem wysportowany.
 
To nie jest tak, że samemu wychodzę przed szereg i opowiadam to wszystko. Mówię, kiedy jestem pytany i to mi się podoba. Odpowiadam, że swój czas poświęcam na poszukiwanie różnych metod i technologii, które na podstawie wibroakustyki wpływają pozytywnie na zdrowie i ducha. I dzięki temu ponad rok temu odkryłem i przekonałem się na własnej skórze, że są takie urządzenia. Jak to zwykle bywa, ktoś już zdążył zbudować maszynę, którą chciałem wymyślić. Zastanawiałem się nad narzędziem, które będzie wytwarzać pole magnetyczne i będzie mnie odstresowywać i utrzymywać w dobrej formie.
 
Rok temu, na chwilę przed sezonem alergicznym poznałem technologię Bemer. Według definicji to urządzenie medyczne. Ma atesty, badania kliniczne, patenty (4) i 25 letnią historię. Ma również udokumentowane przypadki poprawy zdrowia oraz wersję dla koni. Jest popularne wśród kardiologów klinicznych, sportowców i fizjoterapeutów. Technologia ma też swoją konkurencję, co dobrze o niej świadczy. Przejrzałem dokumenty, wypowiedzi profesorów klinik, badania, referencje, liczby. To wszystko z mojego inżynieryjnego punktu widzenia, od razu mnie przekonało.
 
W zeszłym roku zgrało się to idealnie, zaraz przed pyleniem roślin. Kupiłem sobie za ostatnie oszczędności Bemera i to był strzał w 10. Przetrwałem atak astmy, bo stymulowałem mikrokrążenie kilka razy na dzień. Nie był to dla mnie łatwy okres, męczyłem się, ale na sterydach też bym się męczył. Nie przyjąłem ani jednego wziewu (nie jest to porada medyczna). Przez ostatnie 30 lat zmagałem się z alergią i astmą. Przez prawie cały ten okres przyjmowałem sterydy i one pomagały mi usunąć tylko objawy. Próbowałem różnych terapii i naprawdę drastycznych rozwiązań, byłem konsekwentny, ale nic poza sterydem nie pomagało.
 
Teraz, jeśli mam możliwość to zabieram urządzenie ze sobą, wszędzie tam gdzie jadę. Cała terapia zajmuje mi mało czasu, bo 2×8 min w ciągu doby. W tym czasie wykonuję ćwiczenia oddechowe, ostatnio kilka miesięcy oddycham z Wimem Hofem. Bemera używam do spania, bardzo dobrze głęboko sypiam. Dawno temu nie miałem, takiej jakości snu.
Mam 2 jednostki, jedną ma moja mama. Mama zaczęła używać po wyjściu ze szpitala, po epizodzie prawie zakończonym operacją. Mikrokrążenie w jej przypadku poprawiało regenerację i dalej tak pracuje.
 
Dzieci, znają tę technologię, chętnie się „bemerują”. Cyryl, wiek 10 lat. Gra w piłkę nożną, w Beniaminku Rzeszów. Trenuje 2-3 razy w tygodniu i praktycznie co weekend jest na turnieju. Więc przed zawodami mobilizuje, a po regeneruje. Jeśli ma siniaki i kontuzje to używam terapii światłem czerwonym, która jest odpowiednia do gojenia ran. Do tego masuje jego mięśnie i chłopak jest jak nowy.
 
Łucja-wiek 12 lat. Stosuję tylko wtedy kiedy ma kontuzje, infekcje lub na rozluźnienie. Tutaj podobnie, mikrokrążenie lub/i światło czerwone.
 
Przez ostatni rok załapałem kilka wirusów, w tym na pewno 👑. Żaden mnie nie położył do łóżka, jak to było kiedyś. Nie miałem sił, żeby ćwiczyć, ale wystarczyło, żeby wypełnić minimum obowiązków, w tym pracę i podróże po Europie. Nie przyjmowałem wtedy ibupromów, apapów i gripexów. Nie czułem się bardzo źle, ale nie dałbym rady leżeć, bo miałem za dużo energii.
 
Miałem chorobę skórną – użyłem odpowiedni lek i nowa tkanka pojawiła się w mniej niż połowę czasu, tego, o którym mówił lekarz dermatolog. To zasługa lampy czerwonej i fioletowej oraz mikrokrążenia. Czasem korzystam z tych lamp na redukcję zmarszczek i regenerację twarzy, ale to jest bardziej dla kobiet.
 
Bemer Evo to mój pierwszy produkt inżynierii zdrowia. Bardzo się cieszę, że jest też zestaw dla koni. Właściciele zwierząt to ludzie, którzy zrobią wszystko dla swojego zwierzaka. Szkoda, że nie ma jeszcze wersji dla psów, kotów i innych.
W moim przypadku z każdym dniem pobudzania mikrokrążenia zapewniam sobie komfort życia teraz i na przyszłość. Można to nawet nazwać pasją. Uważam, że zdrowie i dbanie o ciało i ducha to najważniejsze rutyny, całego mojego życia. Staram się być powtarzalny, ale nie jestem robotem i czasem też nie robię nic.
Jestem niezmiernie szczęśliwy i wdzięczny, że w końcu mogłem to opisać. Wiem, że Bemer to jedna z metod która mi pomaga działać w 3 obszarach: fizycznym-zdrowia, mentalnym-spokoju, harmonii – świadomości.
 
PS: Moje łagodzenie objawów astmy opiera się na moich własnych doświadczeniach i nie jest to porada medyczna. Nie deprecjonuję medycyny konwencjonalnej, ale uważam, że za bardzo nastawiona jest na chemię i nie patrzy na człowieka holistycznie. Stwierdzam, że brakuje rozwiązań medycznych do stosowania w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

IT
Paweł Niedermaier

Nie sądziłem, że polubię pracę jako product owner i że będę rozwijać oprogramowanie dla budowlanki.

Przez kilkanaście miesięcy rozwijałem programowanie dla małych i średnich firm budowlanych. Projekt ten nauczył mnie zupełnie innego podejścia do tworzenia aplikacji webowych. Miałem okazję testować wersję demo oraz wdrażać pierwsze wersje u pierwszych klientów. Miałem też wpływ na kształtowanie się funkcji programu na podstawie feedbacku uzyskanego z rynku.

Czytaj więcej »
hałas
Paweł Niedermaier

Mierzyłem poziom hałasu lodówki w kawalerce

Niedawno otrzymałem zlecenie na pomiar hałasu Lodówki. Kilka lat temu sam miałem do czynienia z głośną lodówką w kawalerce. Nie mogłem spać i rano byłem zmęczony.
Obecnie doceniam komfort akustyczny i ciszę, dlatego z pewnością sprawdziłbym, jaki jest poziom hałasu nowej lodówki w mojej sypialni 😊.

Czytaj więcej »
ogólne
Paweł Niedermaier

Polubiłem wystąpienia publiczne

W 2022 roku miałem 5 wystąpień publicznych. Kiedyś jak pracowałem w korporacji lubiłem szkolić i pokazywać swoje prezeki klientom. Moja prezentacje były techniczne, czasem bardzo długie. Nigdy nie miałem okazji przygotować prezentacji w formie startupowego pitchu, produktowej, sprzedażowej, marketingowej, do produktu, którego jeszcze nie ma oraz wystąpić przed dużą grupą ludzi.

Czytaj więcej »
TRIZ
biznes
Paweł Niedermaier

Intuicyjny proces twórczy a algorytmy

🥱 Znudzony „Lean” i „Six Sigma” – metodami powszechnymi w Automotive, szukałem wiedzy o tym, jak innowacyjne podchodzić do rozwiązywania problemów. Metodologiczne optymalizowanie i „skubanie” procentów nie zawsze jest właściwym rozwiązaniem, kiedy aż samo się prosi, że trzeba to „wywrócić do góry nogami”. Moje kreatywne podejście w rozwiązywaniu problemów było „jakoś” intuicyjne, na podstawie „jakiegoś” doświadczenia, będąc „jakoś” bardziej otwartym na rozwiązania i „jakoś” mając przebłyski pomysłów. Często to podejście prowadziło mnie do wymyślenia „jakiegoś” rozwiązania. Często jednak też pozostawałem z pomysłem i z myślą „co dalej?”.

Czytaj więcej »
hałas
Paweł Niedermaier

Pomiary hałasu samochodów

Kilka dni temu pod mikrofon i czujnik drgań poszedł nowy Land Rover Discovery, najbardziej luksusowa wersja 3.0 w Dieslu. Klient miał podejrzenie, że mu świszczy turbo. A jak mu turbosprężarka gwizda to zwrócił się do mnie.

Czytaj więcej »